Aneta+Paweł

Aneta i Paweł weszli na wspólną drogę przysięgą złożoną w uroczym, drewnianym kościele na Białostocczyźnie. Znaliśmy się już wcześniej, bo byli gośćmi na innym weselu, gdzie również miałem przyjemność popełnić fotoreportaż. Przyjemnie jest spotykać znajome twarze ponownie. Tym razem w roli głównych bohaterów dnia i mojej relacji. Dziękuję za zaufanie!

Monika+Waldek

Fotoreportaż ślubny Moniki i Waldka Polsko-Hiszpańskie wesele, Chór gospel, tort, który szybko zniknął. Tak w skrócie można podsumować to, co wydarzyło się pięknego, wrześniowego dnia, na pełnym temperamentu, rozśpiewanym i roztańczonym weselu u Moniki i Waldka. Zapraszam do obejrzenia kilkudziesięciu wybranych zdjęć z ich fotoreportażu. I pamiętajcie aby nie zakradać

Ewa + Szymon

Fotoreportaż ślubny i sesja plenerowa Ewy i Szymona Zaczęło się od czworonożnego gościa na planie. To był dobry początek mojego fotoreportażu. Wszystko przebiegało gładko począwszy od przygotowań U bohaterów moich zdjęć można było wyczuć zarówno spokój jak i ważkość tego dnia. Po błogosławieństwie udaliśmy się do XIII-wiecznego kościoła, w którego

Agnieszka + Szymon

Ach co to był za ślub! Parkiet nie pustoszał ani na chwilę… to był żywioł! Obejrzyjcie wybrane zdjęcia z fotoreportażu i poczujcie tę atmosferę. Sesję plenerową zrealizowaliśmy w malowniczych ruinach Pałacu w Krowiarkach na Śląsku. To miejsce ma czasy świetności dawno za sobą, niemniej do dzisiaj czuć w murach jego

Iwona+Artur

Na poddaszu kamienicy, z okien mieszkania Iwony i Artura można zobaczyć Kościół, w którym składali sobie przysięgę. Tam zacząłem fotografować wydarzenia tego dnia. Do kościoła, ma się rozumieć, spacerkiem. Wspominam to wesele głównie z powodu fantastycznie bawiących się gości i muszę przyznać, że Dj był niezrównany w zagrzewaniu do zabawy.

Natalia+Marek

Luty, brrr… Mimo, że i dzień i krajobraz zimny, mokry, rozchlapany w Natalii i Marku było tyle ciepła i żywiołowości, jakby na przekór pogodzie. To wesele wspominam jako jedno z najbardziej żywiołowych, roztańczonych i… postawionych na głowie. I to dosłownie. Z resztą zobaczcie sami.

Ewelina+Marcin

Gorzko, gorzko! Rozbrzmiewało częściej niż na innych weselach, które dane mi było fotografować. Ewelina i Marcin zadość czynili tym wezwaniom wielokrotnie. To wesele pamiętam jako bardzo „całuśne” i roześmiane. No i było to prawdziwe wesele w remizie! Zapraszam do obejrzenia fotoreportażu z tego gorącego od temperatury i atmosfery dnia. #

© 2021 Zachowaj te chwile… . Powered by WordPress. Theme by Viva Themes.